Addictive Drums czy EZdrummer?
Właśnie stoję na rozdrożu i zastanawiam się – który pakiet „automatycznego perkusisty” powinienem wybrać? Stawka jest niebagatelna bo wydać trzeba 1066 zł (237Euro za Addictive Drums + 23 Euro za MidiPack Metal) za ten pierwszy lub 800 zł (535 zł za EZdrummer + 265 zł za Drumkit From Hell) za ten drugi.
By móc przyjrzeć się obu produktom postarałem się o wersje edukacyjne, by móc przyjrzeć się wszystkiemu z bliska zanim wydam ten ciężko zarobiony kawałek grosza.
A propos wersji edukacyjnych: Addictive Drums udostępnia na swojej stronie w pełni działającą, bez limitów czasowych wersję demonstracyjną. To naprawdę świetne.
Po zainstalowaniu okazuje się co prawda, że ilościowo mamy zestaw podobny do szkolnego Polmuza z lat ’90, czyli stopa, werbel, hihat, czynel, chyba nawet jeden kociołek i nic więcej – ale gra to tak, że nie ma przeproś. Te kilkanaście patternów jakie są dołączone do wersji demo spokojnie wystarcza, by ukręcić pierwsze bębny do zarejestrowanej pierwszej piosenki. te bębny brzmią świetnie, tylko zestaw mały i nie bardzo jest się jak rozpędzić. Dlatego postarałem się o kompletną wersję edukacyjną.
Filozofia obu produktów jest niemal identyczna – począwszy od okien głównych programów, przez okno rytmów zapisanych w midi i funkcji przeciągania wybranego rytmu na ślad w programie do rekordingu. Zarówno Addictive Drums jak i EZdrummer wyglądają świetnie, zajmują podobną ilość zasobów na dysku, podobnie wykorzystują procesor (przy prostych songach – nie miałem okazji wypróbować ich w jakimś naprawdę rozbudowanym songu). Patterny i całe songi (w Addictive Drums) przygotowane przez producentów pozwalają przygotować świetnie brzmiącą demówkę na dobrym laptopie.
I w tym miejscu wybór staje się jeszcze trudniejszy – wizualnie oba programy wyglądają podobnie. Pozwalają w prosty sposób podstawiać rytmy na ślady rekordera. Więc który wybrać? Teoretycznie najprostsza odpowiedź: Skoro są identyczne, weźmy tańszy – nie wydaje mi się właściwa. Bowiem po godzinie jaką miałem możliwość bawić się obydwoma programami zaczynało do mnie docierać jedno: te programy są jednak adresowane do dwóch różnych odbiorców.
Wydaje mi się, że Addictive Drums jest adresowany do bardziej muzycznie zaawansowanych użytkowników. Takich, którzy chcą mieć kontrolę nad każdym niuansem brzmieniowym – bo w tym programie mamy pełen zakres regulacji brzmień każdego z instrumentów perkusyjnych zestawu. Regulacji baaardzo wychodzących poza prosty mikser jaki oferuje EZdrummer. Jednak, EZdrummer, choć nie posiada możliwości kształtowania brzmienia poszczególnych instrumentów z bardzo bogatego perkusyjnego zestawu (prócz prostego miksera oferującego w zasadzie tylko regulację głośności dla każdego bębna i talerza perkusyjnego) oferuje coś innego – baaardzo bogaty zestaw rytmów z jakich możemy składać nasze songi.
Krótko podsumowując: AD wydaje mi się być najwłaściwszym wyborem dla kogoś, kto woli samodzielnie składać rytmy i chce mieć pełną kontrolę nad każdym elementem rytmu i brzmienia perkusji, a EZD będzie lepszym wyborem dla tych, którzy nie lubią/nie chcą/nie potrafią składać samodzielnie rytmów i chcą mieć do wyboru przebogatą kolekcję świetnie brzmiących patternów.
Przyznam się, że zaliczę siebie do tej drugiej grupy. Nie planuję wydawać płyty. Nie planuję cyzelowac brzmienia perkusji z komputera godzinami. Chcę mieć możliwość jak najszybszego zbudowania przyzwoicie brzmiącej linii perkusyjnej. Tak bym mógł się skupić na gitarze.
By przekonać się o tym co potrafią oba programy odsyłam do strony producentów: Addictive Drums oraz EZdrummer.
A tutaj można zobaczyć kapitalny przewodnik po tym, jak faktycznie Easy jest EZdrummer. Podobne filmy instruktażowe od Addictive Drums są na ich stronie.
A jeśli kogoś temat interesuje i ma coś do powiedzenia – poradę dla mnie czy komentarz – proszę się nie krępować, tylko korzystać z formularza. Na dniach mam zamiar zamówić jeden z tych produktów, więc z pewnością będę o nim pisał.


Witam!
Bardzo ciekawy artykuł. Zastanawia mnie jedno: pisze Pan, że „postarał się o kompletną wersję edukacyjną” – na stronie Addictive Drums nie mogę nic takiego znaleźć (jest tylko ta bardzo ograniczona wersja demo), a byłbym zainteresowany czymś podobnym – czy mógłby Pan przybliżyć szczegóły tej „kompletnej wersji edukacyjnej”? Jak ją zdobyć?
Kolejne pytanie: czy nie zastanawiał się Pan nad FXpansion BFD2 albo Steven Slate Drums? Ciekawi mnie, jak te programy wypadłyby w zestawieniu z AD i EZ.
Jeśli chodzi o mnie, to po prostu przesłuchałem piosenki demonstracyjne umieszczane na www. Najbardziej przekonały mnie te z Addictive Drums.
I czy ostatecznie zamówił Pan któryś z tych produktów? Jak wrażenia?
Pozdrawiam!
Karol, dziękuję Ci za komentarz i już śpieszę z odpowiedzią:
- pisząc o „pełnej wersji edukacyjnej” miałem na myśli wersję z sieci na literkę T, którą pobrałem i bawiłem się przez weekend. To samo zrobiłem z EZd i w efekcie w poniedziałek jaki nastał po tym weekendzie zamówiłem EZd plus DHFH (tutaj). I powiem Ci, że o ile pierwsze wrażenie zdecydowanie przemawiało za EZd, to po miesiącu testowania pełnej roboczej wersji, już nie jestem do EZd aż tak przekonany i coraz bardziej podobają mi się bębny z AD. No, ale aż takim budżetem nie dysponuję i traktuję to jednak jako zabawę.
Jak pisałem wcześniej – nie chciało mi się nawet myśleć o własnoręcznym klepaniu bębnów, wolałem mieć ogromny wybór gotowych patternów. Wcześniej nie widziałem takich patternów w AD, ale okazuje się, że takie pakiety są, tyle, że trzeba je oddzielnie zamówić i zapłacić.
PS.
Tego „Pana” Ci wybaczę, ale tylko tym razem ;-)
Na Twoim miejscu pokusił bym się o Superior Drummer. Addictive drummer brzmi srednio, aczkolwiek dodatek Jazz i Retro znacznie lepiej od podstawki. Ez drummer jest mało elastyczny, ale jesli podejdziesz do sprawy poważnie i porobisz wysyłki sygnałów by od separować poszczególne elementy zestawu to ukręcisz niezłe rzeczy :)
Fajny artykuł ułatwiający znacznie wybór między tymi dwoma programami.
Pozdrawiam
Dla bardziej wymagających i tak AD jest słaby. Nie ma możliwości uruchomienia dodatkowych instrumentów w secie. No chyba że komuś w jakimś zestawie się udało to zrobić? Potrzebuję 3 crashe, 2 splashe, chinkę, ride, 2x hihat, tamburyno, cowbel. Da sie to zbudować z tych wszystkich zestawów? Chyba nie bo program generuje gotową mapę midi i nie da się pod puste miejsca cos podłozyc swojego?