29 października 2009 ~ Nie ma komentarzy

Konserwacja gryfu: Dunlop 01 i 02

Przyszedł ten czas, gdy po dłuższym czasie, zauważyłem jaśniejsze plamy na swojej podstrunnicy. Do konserwacja gryfu z palisandrową podstrunnicą Dunlop przygotował specjalny zestaw: Dunlop 01 Fingerboard Cleaner and Prep oraz Dunlop 02 Fingerboard Deep Conditioner. Jako, że i tak powinienem zmienić struny (tym razem na kiedyś moje ulubione Ernie Ball Slinky), a także kusiło mnie, by wypróbować ten zestaw do pielęgnacji gryfu produkcji Dunlopa – zabrałem się raźno do dzieła. Zdjąłem struny, przygotowałem sobie co trzeba i rozpocząłem konserwację.

Wcześniej, robiąc wywiad „po sieci” na temat środków do konserwacji palisandrowej podstrunnicy, dowiedziałem się, że generalnie poleca się dwa zestawy:

  1. Gibsona
  2. Dunlopa

Dalej, wszyscy byli zgodni co do tego, że środki Gibsona są świetne, ale flaszki są zbyt małe, a zestaw Dunlopa jest też dobry, a flaszki są trzy razy większe. Jako, że w Lublinie łatwiej mi było dostać produkty Dunlopa niż Gibsona, zaopatrzyłem się w taki, podwójny komplet. Pierwsza butelka, Dunlop 01 Fingerboard Cleaner and Preparation, służy do wstępnego oczyszczenia i przygotowania podstrunnicy do gruntownej konserwacji. Flaszka o pojemności 118 ml zaopatrzona jest w klasyczny „psiukacz”, którym rozpylamy płyn na szmatkę, a szmatką czyścimy ciemne drewno podstrunnicy. Po całym zabiegu należy odczekać, aż reszta produktu odparuje (ja zaczekałem kwadrans) i można nakładać drugi specyfik, czyli Dunlop 02 Fingerboard Deep Conditioner. Druga flaszka jest nico mniejsza (jej pojemność wynosi 59 ml) i pod zakrętką mamy sprytny aplikator w postaci szerokiego pędzla o bardzo krótkim włosie. Po wstrząśnięciu i lekkim naciśnięciu aplikujemy środek bezpośrednio na palisandrową podstrunnicę. Ja sobie nie żałowałem – nałożyłem tyle, by ładnie błyszczało. Po chwili, resztę wytarłem szmatką. Musiałem odczekać ponownie dłuższą chwilę i wycieranie powtórzyć, bo miejscami pojawiały się tłusto wyglądające kropelki, a nie chciałem ich wcierać w nowiutki komplet strun.

Po całych tych zabiegach, otrzymałem bardzo ładnie wyglądający – nawet przyjemnie pachnący gryf, który z przyjemnością bierze się do ręki. Taki stan utrzymuje się przez pierwszych kilka dni, po czym na podstrunnicy zaczynają pojawiać się takie jaśniejsze, wyschnięte plamy. Błyskawicznym remedium na to jest przeczyszczenie po skończonej sesji strun preparatem Dunlop 65 Ultraglide.

Dodaj komentarz