GuitarPro
Po tylu latach – odkryłem! Odkryłem i nawróciłem się.
Przyznam, że jakoś nigdy nie miałem nawet ochoty zobaczyć GuitarPro. Nie mówiąc już o instalowaniu. Fakt faktem, że o GuitarPro usłyszałem wiele, wiele lat temu od kolegi który strasznie pitolił na gitarce i stąd pewnie to uprzedzenie – jak może być „świetny” program który jest reklamowany przez tak fatalnie grającego koleżkę?
Klasyczne tabulatury – to było prawdziwe złoto. A nie jakiś tam pitolący i wyświetlający pięciolinię programik. Który i tak pewnie się co chwilę wiesza.
Tak właśnie myślałem. Lat temu parę (dodam na swoje usprawiedliwienie). A zupełnie niedawno, szukając tabulatur jednego z moich ulubieńców dotarło do mnie, jak wielką siłę posiada ten soft – wszędzie, gdzie się nie spojrzę, czyhają na mnie tabulatury w formacie GuitarPro. To było nie do zniesienia. Wreszcie poległem w tej nierównej walce, ściągnąłem wersję demo ze strony producenta GuitarPro i zainstalowałem. Brzmiało cienko, ale doczytałem, że: The trial version DOES NOT include the RSE. Cóż było robić – ściągnąłem pełną wersję „edukacyjną” z sieci na literkę T. To dalej brzmiało śmiesznie, głupawo i kompletnie mało rockowo, ale, musiałem przyznać – już było słychać, co i kiedy należy grać. A przecież dokładnie o to chodzi. Pobawiłem się przez weekend i odinstalowałem soft – pirackiemu oprogramowaniu mówię stanowcze Nie! (Nie! jak: Niestety, nie. Na firmowym komputerze nie mogę sobie pozwolić nawet na ślad pirackiego softu).
Tak się jednak złożyło, że parę dni temu znowu szukałem konkretnych tabulatur, znów znalazłem ich więcej niż chciałem, a zdecydowana większość tych lepiej ocenianych miała w opisie: GuitarPro. Cóż było robić? Poszukałem informacji o dystrybucji GuitarPro w Polsce. Tutaj zaskoczenie: Jakoś mało informacji. Co więcej, na jednym z gitarowych for znalazłem uroczy wątek, gdy kolega (widocznie w podobnej do mojej sytuacji) pytał: gdzie kupić GuitarPro? Odpowiedziała mu cisza, a zaraz potem przyjazny głos podpowiedział: Na Torentach?
Znalazłem jednak i sprawdziłem cenę u Polskiego dystrybutora (AudioFactory), sprawdziłem cenę u producenta i wyszło na to, że dystrybutor za 50 zł więcej przyśle mi za parę dni pudełko z softem do domu, a ze strony producenta mogę sobie Guitar-Pro ściągnąć, e-mailem dostanę klucz aktywacyjny i będę się mógł bawić zaraz po rejestracji na stronie. Trzeba mieć co prawda kartę kredytową lub PayPal, ale towar dostajesz natychmiast. A, że w tym przypadku bardziej liczył się dla mnie czas, gdy będę mógł się pobawić (właśnie zbliżał się Mikołaj) a nie pudełko, zdecydowałem się na zakupy na stronie producenta.
Zakup tegoż muzycznego oprogramowania dla gitarzystów na stronie Guitar-Pro.com przebiega łatwo, szybko i przyjemnie. Wskazana minimalna znajomość angielskiego – naprawdę minimalna. po wybraniu formy płatności (ja wybrałem PayPal) wystarczy wypełnić formularz z danymi osobowymi na które wystawiona będzie licencja i założone zostanie konto Usera. Klikamy przycisk finalizacji, przenosi nas na stronę PayPala, gdzie po zalogowaniu zobaczyłem kwotę do zapłaty (245,42 zł) – zapłaciłem, a po kilkunastu sekundach, jednocześnie, dostałem potwierdzenie zapłaty od PayPal oraz User ID i klucz licencyjny od Guitar-Pro. Nie było linku do ściągnięcia pełnej wersji programu, był za to link rejestracyjny. Po jego kliknięciu przeniosło mnie na stronę Guitar-Pro (gdzie nadal byłem zalogowany) i poproszono mnie o uzupełnienie mojego profilu o takie dane jak: wersja systemu operacyjnego, procesor, ilość pamięci RAM i karta muzyczna jaką posiadam. Wypełniłem, wcisnąłem button „aktualizuj” i zobaczyłem (ilustracja nr 1) stronę z dużym przyciskiem Download. Ten przycisk pobiera podstawową wersję programu, a moduły RSE należy pobrać osobno – troszkę niżej na tej samej stronie (ilustracja nr 2). Z ciekawości jeszcze kliknąłem zakładkę Resources (ilustracja nr 3) gdzie znajdują się linki do stron z tabulaturami (Google pokaże to samo) i do stron z rozmaitymi lekcjami gitarowymi (to samo z Google). Lekcji darmowych w jakimś programie afiljacyjnym nie zanotowałem.
Na sam koniec chciałem dodać tylko to, co powinienem napisać na samym początku: urzekła mnie mianowicie jedna z opcji dostępnych w Guitar-Pro: zapętlone odtwarzanie fragmentu z tzw. Trenerem Szybkości. Opcja ta pozwala ćwiczyć wybrany fragment (zwykle bardziej skomplikowany) w zwolnionym tempie. Mało tego – to zwolnione tempo może być przez nas dowolnie wybrane, a nawet (i to jest po prostu świetne) tempo może to stopniowo wzrastać po każdym odtworzeniu wybranego fragmentu. Teraz, jeśli chcę przećwiczyć jakąś wymyślną zagrywkę z szybkim tempie – odnajduję wybrany fragment w tabulaturze, zaznaczam (przeciągając myszką) wybrany fragment (ilustracja nr 4) i klikam ikonkę Graj zapętlone (czerwona strzałka na ilustracji). W okienku jakie się zgłosi (ilustracja nr 5) wybieram, czy chcę grać zwykłe zapętlenie, czy trenera szybkości (odtwarzanie w tempie 50% oryginału ze stopniowym wzrostem prędkości). Opcja ta działa kapitalnie i pozwala mi w zdecydowanie szybszym czasie nauczyć się prawidłowego odgrywania zapisu. Z czym do tej pory miałem bardzo często problemy…


Jest też darmowa alternatywa – TuxGuitar – jest lżejszy, szybszy, otwiera pliki GuitarPro a do tego za free ;)
Będę musiał wypróbować tego TuxGuitar. Ale prawda jest taka, że jak już sobie zupgradowałem GuitarPro do wersji 6 i już przywykłem do wyjątkowo ślamazarnego otwierania się tej aplikacji (Photoshop CS4 na moim laptopie otwiera się połowę szybciej), to GP6 okazuje się być po prostu świetnym narzędziem; Go pisania muzyki, notowania pomysłów (jak ktoś potrafi), do prostego uruchamiania tabów zassanych z sieci i ćwiczenia. Gdy do tego ostatniego dodamy całkiem niezłe brzmienia instrumentów (porównując do GP5) – to zamiast odpalać DAW i pracowicie uzupełniać MIDI brzmieniami – świetnie mi się ćwiczy i jamuje do GP6.
:-)
Witaj, fajnego masz bloga. Bardzo mi pomogło porównanie Addictive Drums z EZdrummer. Teraz zastanawiam się nad kupnem GP6 i widzę, że dokonałeś aktualizacji na tą wersję. Na stronie producenta można kupić dodatkowe banki brzmień, ale ile i jakie instrumenty są w podstawowej wersji programu? Jakie są klawiszowe? Są jakieś dęciaki? Amatorsko komponuję, gram i nie znalazłem wygodniejszego dla mnie programu niż GP, a demo nowej wersji szalenie mi się podoba :)
Pozdrawiam,
Damian
Nie mam pojęcia jakiej jakości instrumenty są dostępne w wersji „podstawowej” – kupując wersję „pro” ściągnąłem wszystko, co było można. Dodatkowo, automatyczny aktualizator dba o to, by wszystko było w najnowszej pełnej wersji.
GP6 brzmi fajnie; Dobrze przygotowane numery nadają się do wspólnego jamowania czy ćwiczeń (do czego ja wykorzystuję GP6). Ale znów – o jakości brzmień dęciaków i klawiszy wolę się nie wypowiadać, mam o tym zbyt małe pojęcie.
Czyli kupiłeś również te banki brzmień http://www.guitar-pro.com/en/index.php?pg=soundbanks ? Są dodatkowo płatne. Może źle się wyraziłem, nie ma wersji „pro” ani „podstawowej”. Jest Guitar pro + dodatkowe brzmienia. Czyli są dęciaki? A jest akordeon?
Będę wdzięczny za listę instrumentów, które są w GP. Może być nawet zrzut ekranu z menu. Producent informuje enigmatycznie „Guitar Pro 6 includes advanced support for piano, drums, and about fifty other instruments.”
Oczywiście mówie o RSE bo midi to wiadomo ;)