07 grudnia 2009 ~ Jest 1 komentarz

GuitarPro

Po tylu latach – odkryłem! Odkryłem i nawróciłem się.

Przyznam, że jakoś nigdy nie miałem nawet ochoty zobaczyć GuitarPro. Nie mówiąc już o instalowaniu. Fakt faktem, że o GuitarPro usłyszałem wiele, wiele lat temu od kolegi który strasznie pitolił na gitarce i stąd pewnie to uprzedzenie – jak może być “świetny” program który jest reklamowany przez tak fatalnie grającego koleżkę?

Klasyczne tabulatury – to było prawdziwe złoto. A nie jakiś tam pitolący i wyświetlający pięciolinię programik. Który i tak pewnie się co chwilę wiesza.

Tak właśnie myślałem. Lat temu parę (dodam na swoje usprawiedliwienie). A zupełnie niedawno, szukając tabulatur jednego z moich ulubieńców dotarło do mnie, jak wielką siłę posiada ten soft – wszędzie, gdzie się nie spojrzę, czyhają na mnie tabulatury w formacie GuitarPro. To było nie do zniesienia. Wreszcie poległem w tej nierównej walce, ściągnąłem wersję demo ze strony producenta GuitarPro i zainstalowałem. Brzmiało cienko, ale doczytałem, że: The trial version DOES NOT include the RSE. Cóż było robić – ściągnąłem pełną wersję “edukacyjną” z sieci na literkę T. To dalej brzmiało śmiesznie, głupawo i kompletnie mało rockowo, ale, musiałem przyznać – już było słychać, co i kiedy należy grać. A przecież dokładnie o to chodzi. Pobawiłem się przez weekend i odinstalowałem soft – pirackiemu oprogramowaniu mówię stanowcze Nie! (Nie! jak: Niestety, nie. Na firmowym komputerze nie mogę sobie pozwolić nawet na ślad pirackiego softu).

Tak się jednak złożyło, że parę dni temu znowu szukałem konkretnych tabulatur, znów znalazłem ich więcej niż chciałem, a zdecydowana większość tych lepiej ocenianych miała w opisie: GuitarPro. Cóż było robić? Poszukałem informacji o dystrybucji GuitarPro w Polsce. Tutaj zaskoczenie: Jakoś mało informacji. Co więcej, na jednym z gitarowych for znalazłem uroczy wątek, gdy kolega (widocznie w podobnej do mojej sytuacji) pytał: gdzie kupić GuitarPro? Odpowiedziała mu cisza, a zaraz potem przyjazny głos podpowiedział: Na Torentach?

Znalazłem jednak i sprawdziłem cenę u Polskiego dystrybutora (AudioFactory), sprawdziłem cenę u producenta i wyszło na to, że dystrybutor za 50 zł więcej przyśle mi za parę dni pudełko z softem do domu, a ze strony producenta mogę sobie Guitar-Pro ściągnąć, e-mailem dostanę klucz aktywacyjny i będę się mógł bawić zaraz po rejestracji na stronie. Trzeba mieć co prawda kartę kredytową lub PayPal, ale towar dostajesz natychmiast. A, że w tym przypadku bardziej liczył się dla mnie czas, gdy będę mógł się pobawić (właśnie zbliżał się Mikołaj) a nie pudełko, zdecydowałem się na zakupy na stronie producenta.

Zakup tegoż muzycznego oprogramowania dla gitarzystów na stronie Guitar-Pro.com przebiega łatwo, szybko i przyjemnie. Wskazana minimalna znajomość angielskiego – naprawdę minimalna. po wybraniu formy płatności (ja wybrałem PayPal) wystarczy wypełnić formularz z danymi osobowymi na które wystawiona będzie licencja i założone zostanie konto Usera. Klikamy przycisk finalizacji, przenosi nas na stronę PayPala, gdzie po zalogowaniu zobaczyłem kwotę do zapłaty (245,42 zł) – zapłaciłem, a po kilkunastu sekundach, jednocześnie, dostałem potwierdzenie zapłaty od PayPal oraz User ID i klucz licencyjny od Guitar-Pro. Nie było linku do ściągnięcia pełnej wersji programu, był za to link rejestracyjny. Po jego kliknięciu przeniosło mnie na stronę Guitar-Pro (gdzie nadal byłem zalogowany) i poproszono mnie o uzupełnienie mojego profilu o takie dane jak: wersja systemu operacyjnego, procesor, ilość pamięci RAM i karta muzyczna jaką posiadam. Wypełniłem, wcisnąłem button “aktualizuj” i zobaczyłem (ilustracja nr 1) stronę z dużym przyciskiem Download. Ten przycisk pobiera podstawową wersję programu, a moduły RSE należy pobrać osobno – troszkę niżej na tej samej stronie (ilustracja nr 2). Z ciekawości jeszcze kliknąłem zakładkę Resources (ilustracja nr 3) gdzie znajdują się linki do stron z tabulaturami (Google pokaże to samo) i do stron z rozmaitymi lekcjami gitarowymi (to samo z Google). Lekcji darmowych w jakimś programie afiljacyjnym nie zanotowałem.

Na sam koniec chciałem dodać tylko to, co powinienem napisać na samym początku: urzekła mnie mianowicie jedna z opcji dostępnych w Guitar-Pro: zapętlone odtwarzanie fragmentu z tzw. Trenerem Szybkości. Opcja ta pozwala ćwiczyć wybrany fragment (zwykle bardziej skomplikowany) w zwolnionym tempie. Mało tego – to zwolnione tempo może być przez nas dowolnie wybrane, a nawet (i to jest po prostu świetne) tempo może to stopniowo wzrastać po każdym odtworzeniu wybranego fragmentu. Teraz, jeśli chcę przećwiczyć jakąś wymyślną zagrywkę z szybkim tempie – odnajduję wybrany fragment w tabulaturze, zaznaczam (przeciągając myszką) wybrany fragment (ilustracja nr 4) i klikam ikonkę Graj zapętlone (czerwona strzałka na ilustracji). W okienku jakie się zgłosi (ilustracja nr 5) wybieram, czy chcę grać zwykłe zapętlenie, czy trenera szybkości (odtwarzanie w tempie 50% oryginału ze stopniowym wzrostem prędkości). Opcja ta działa kapitalnie i pozwala mi w zdecydowanie szybszym czasie nauczyć się prawidłowego odgrywania zapisu. Z czym do tej pory miałem bardzo często problemy…


One Response to “GuitarPro”


Leave a Reply