Guitar Secrets by Joe Satriani
Miałem kilka powodów by kupić tą książeczkę. Pierwszym jest to, że wydania „internetowe” w postaci kiepsko zeskanowanych kartek zebranych do jednego *.pdf słabo się przegląda z gitarą na kolanach (lub w innych okolicznościach – użyj wyobraźni). Drugim jest to, że mam do tego wydawnictwa sentyment. Sentyment związany z moim pierwszym chyba zetknięciem się z wydawnictwem dla gitarzystów z USA. Kolega dostał od swojej „cioci z ameryki” kilka numerów Gitar For The Practicing Musicians. Poziom tego wydawnictwa – ilość i rodzaj sprzętu na ilustracjach, reklamach, krótkich zajawkach 0d tego kręciło się w głowie. To były czasy, gdy w Polsce najbardziej gitarowym wydawnictwem była Szkoła na gitarę i gitarę hawajską a wybór między strunami do gitary elektrycznej ograniczał się do Presto Jazz i Presto Rock. W jednym z niewielu punktów Xero w Lublinie udało mi się skserować jedną ze stron tej gazety, gdzie krótką lekcję opublikował mój ulubieniec: October ’90: Advanced Improvising Revisited.
Po wielu latach dowiedziałem się, że Joe Satriani prowadził swoją kolumnę w Guitar For the Practicing Musicians pod tytułem Guitar Secrets od września 1987 do stycznia 1991. Redaktor John Stix zebrał to w całość i opublikował jako oddzielne wydawnictwo. Malkontenci mogą powiedzieć: Piękny przykład na to, jak można zarobić dwa razy na tym samym materiale – to prawda, ale lekcje Satrianiego zasługują po prostu na takie wydanie.
I wracając do rzeczy: Guitar Secrets nie jest pozycją tylko dla fanbojów Satcha – wręcz przeciwnie – nie ma tutaj w ogóle przykładów bezpośrednio zaczerpniętych z jego dwóch pierwszych (wtedy jedynych) płyt. Nie jest to też podręcznik dla heavymetalowców (choć dwie lekcje dotyczą bezpośrednio grania solowego w thrash metalu). W końcu, Guitar Secrets nie jest też podręcznikiem teorii dla początkujących lub zaawansowanych. Trzeba dodać, że do książki nie dołączono płyty DVD, płyty CD ani nawet (!) kasety VHS.
Czym jest zatem ta cienka książeczka? Dlaczego kupiłem ją (sprowadzając z Amazon.co.uk z darmową przesyłką), a nie jakąś nowoczesną rzecz wydaną na 6 płytach DVD typu: Nauka szredowania w 6 tygodni?
Jak wspomniałem, książeczka Guitar Secrets by Joe Satriani jest cienka, raptem 41 lekcji na 40 stronach. Dobrze czytacie – odjąć cztery strony na wstępniak, spis treści i reklamę na końcu daje nam 0.86 strony na lekcję! Cóż mądrego można się nauczyć z tak krótkich lekcji? O, to jest dobre pytanie. Odpowiem na nie tak; To zależy od dwóch rzeczy – od tego kto uczy i od tego, czy naprawdę chcesz się nauczyć. Nauczyciel, jak jest – każdy słyszy. Ja lubię, cenię i szanuję. A dlaczego wybrałem cieniutką książeczkę z esencją wiedzy i doświadczenia? Bo złapałem się na tym, że w celach edukacyjnych „napożyczałem” rozmaitych szkół na DVD. niektóre nawet obejrzałem, a dwie to nawet do samego końca. I okazało się, że niestety – sam fakt posiadania takiej ilości szkół wcale ale to wcale nie uczynił mnie lepszym muzykantem. Uzmysłowienie sobie tego zajęło mi trochę czasu, ale było dla mnie zbawiennym katharsis. Lekcje w podręczniku są bardzo krótkie, ale przekazują cały sens i ideę jaką Satriani przekazać chciał. Teraz pozostaje tylko opanować materiał. Co okazuje się trudne.
Mottem Satrianiego, zarówno w tym podręczniku jak i w rożnych wywiadach jest: Musisz znać wszystkie akordy.
Na temat akordów, interwałów (i harmonizowania skal) jest połowa lekcji. Aż się wierzyć nie chce – ale to prawda. Nie ukrywam, że chętnie zobaczyłbym do każdej z tych lekcji materiał dodatkowy w postaci choćby filmiku na YouTube. Takich filmów z krótkimi poradami Satriani ma bardzo wiele, więc może kiedyś – kto wie. A tymczasem, w ramach ćwiczeń w czytaniu nut (przydatnym w kursie Rzooffa o którym niebawem) przepisuję sobie ćwiczenia do GuitarPro. Też fajnie, bo ustalając odpowiednie tempo i klikający metronom mam większą zabawę i kontrolę nad ćwiczeniem.
W ramach zachęty prezentuję plik GuitarPro (w wersji 6) do pierwszego ćwiczenia, które Joe nazywa Smart Fingers i mówi o nim tak (w moim, bardzo wolnym tłumaczeniu):
Palcówki (lub, jeśli wolisz: pajączki) mogą być pożyteczne na kilka sposobów. Nie tylko są dobre jako ćwiczenia rozgrzewkowe, ale mogą służyć jako wprowadzenie nowych technik do naszego muzycznego warsztatu. Wszechstronność jest najważniejsza – im więcej wiesz, tym jesteś lepszy. To ćwiczenie nazwałem: Podmianka akordów zmniejszonych i wiąże się ono z szybkimi następstwami septymowych akordów zmniejszonych w górę i w dół gryfu. To prawdziwy wykręcacz palców. [Teraz dwa akapity tłumaczące co i jak ćwiczyć.] Podmianka akordów zmniejszonych to świetne ćwiczenie na rozwinięcie sprytnych paluchów tak długo, dopóki jest wyzwaniem dla Twojej techniki. Dlatego, gdy staje się zbyt proste – utrudniaj sobie, gdy staje się nudne – zmieniaj je tak, by znów było interesujące. I nie zapominaj słuchać jak brzmi każdy akord.Użyte w twórczy sposób, akordy zmniejszone potrafią to, czego nie potrafią żadne inne akordy. Eksperymentuj i sam znajdź to coś.
Diminished Chord Relay jako GuitarPro6: Smart_Fingers


