05 marca 2011 ~ Nie ma komentarzy

Steve Vai – lekcja OnLine z Berklee Music

Watch live streaming video from berkleemusic at livestream.com

Steve Vai zamiarował ustanowić rekord świata w gitarowej lekcji OnLine. W tym celu, wespół z Berklee Music zorganizował taką właśnie akcję: lekcja za darmo. Przy okazji bicia rekordu świetnie zareklamował też swój kurs, jaki w Berklee Music zaczyna się 4 kwietnia 2011.

Zawsze uważałem, że Vai potrafi genialnie opakowywać i sprzedawać swoje dzieła; Począwszy od gitary Ibanez Jem, przez swoje teledyski, wygląd na scenie czy całą mitologię do kostki distortion; Jemini: najpierw kojarzy się z gitarą Jem, potem z „dżemini” czyli bliźniaki – bo Vai jest zodiakalnym bliźniakiem – a zamiast prostych dwóch przycisków na panelu kostki mamy jakby dwa, zupełnie inaczej oświetlone efekty. Do tego film z dwoma „bliźniakami” przekomarzającymi się ze sobą, jak dwa wewnętrzne, przeciwstawne głosy bliźniaka. Kto inny potrafi jeszcze zrobić takie rzeczy? Satriani ze swoimi reklamami kostek Voxa może się schować :-)

Wracając do lekcji – jak słusznie ktoś zauważył; dla kogoś kto ma pewne doświadczenie w graniu na gitarze, Vai nie pokazał nic odkrywczego. To prawda, zgodzę się z tym. Nie pokazał niczego, czego już wcześniej nie widać było na jego teledyskach czy nagraniach koncertowych. Ale za to powiedział kilka innych, ciekawych rzeczy.

Pierwsza rzecz jaka rzuciła mi się na uszy, to:

Nie interesuj się swoimi słabościami. Znajdź swoje mocne strony i wykształć je do perfekcji.

Takie frazy też już wcześniej słyszałem, ale raczej w amerykańskich podręcznikach do samodoskonalenia; Odkryj swoje wrodzone talenty i pracuj nad swoimi mocnymi stronami. Nie marnuj czasu na pracę nad swoimi słabościami. Trochę to dwuznacznie brzmi gdy wyobrażę sobie tą wszędobylską polityczną poprawność z jakiej słyną Stany: Wszyscy ludzie są równi, wszyscy mają takie same szanse etc. A w podręcznikach do marketingu, najwybitniejsi managerowie piszą: Każdy jest inny i każdego trzeba traktować inaczej. Nie marnuj czasu na walkę z ludzkimi słabościami, bo jest z góry skazana na klęskę – ludzie się nie zmieniają. Znajdź ukryte talenty swoich pracowników i przydziel im takie zadania, by ich wrodzone talenty mogły zabłysnąć. Tylko w ten sposób odniesiesz sukces. Brzmi podobnie do tego, co mówi Vai, prawda? A patrząc na to, co osiągnął, trzeba być niespełna rozumu by temu zaprzeczać…

Prócz podstawowych ćwiczeń, Vai wskazywał drogę: ćwiczyć dużo, ćwiczenia zaczynać zawsze bardzo powoli i bardzo powoli przyspieszać, ćwiczyć zawsze z metronomem lub maszyną perkusyjną. Każdą skalę ćwiczyć od każdego dźwięku na każdym progu we wszystkich tonacjach. Śpiewać to, co się gra (to był wyjątkowo efekciarski moment w jego wystąpieniu) i najważniejsza rzecz: słuchać. Słuchać tego co gra się samemu i tego co gra z głośników. Próbować rozgryźć to, co ktoś zagrał.

Steve Vai mówi:

Ćwiczenie słuchu to najważniejsza rzecz.

Jak zwykle, gdy Vai mówi coś publicznie było wiele zabawnych momentów, choćby ten z wehikułem czasu i rzeczami jakich nie było gdy był małolatem – nie sposób nie lubić gościa, który potrafi mówić sam o sobie takie rzeczy.

Podsumowując: 50 minut na wykładzie który prowadzi Steve Vai minęło mi błyskawicznie i czułem pewien niedosyt. Ale, jak podkreślał Vai: Będziemy mieli cały semestr (12 zjazdów) na zadawanie pytań i odpowiedzi. Jeśli ktoś ma 1.395$ to może warto się zapisać? Zanim ktoś powie, że to drogo – serdecznie polecam przejrzeć (i spróbować przerobić) którąś z darmowo dostępnych lekcji. Lekcja 8 z kursu Guitar Chords 101: Diminished Voicing wydała mi się bardzo interesująca. I jednego wieczora przerobiłem tylko trzecią część materiału – biegłe opanowanie całej lekcji zajęło by mi z pewnością więcej niż tydzień. Chyba, że miałbym komfort zajmowania się tylko tym. Ale, zacytuję Vaia: kiedyś nie było internetowego porno…

Dodaj komentarz