Amplitube 3 i ich Custom Shop
Jakoś wcześniej nie miałem okazji zapoznać się z softem firmy IK Multimedia; I chociaż czytałem o Amplitube w zasadzie same pozytywne opinie, ograniczony czas wersji Trial zniechęcił mnie do własnych testów. Sytuacja jednak zmieniła się diametralnie wraz z pojawieniem się nowego Aplitube oznaczonego numerem: 3 i dopiskiem Custom Shop.

Oprogramowanie IK Multimedia nie należy do tanich: pełna wersja Amplitube3 kosztuje, bagatela 270Euro, co dla młodego człowieka którego nie stać na „lampę” i musi się zadowolić cyfrową symulacją – małą kwotą nie jest. Można, rzecz jasna zdecydować się na któreś z wydań dedykowanych: Metal lub Hendrix po 99Euro, ale pozostanie z pewnością GAS* na jakąś część gitarowego zestawu którego akurat w tym komplecie nie ma. I tutaj pojawia się idea Custom Shopu – genialna od początku do prawie samego końca!
Wersja 3 Amplitube pojawiła się w dwóch wersjach: pełnej, zawierającej naprawdę mnóstwo, mnóstwo sprzętu i w wersji FREE, która to wersja jest maksymalnie odchudzona; Mamy do dyspozycji w zasadzie dwa wzmacniacze (odpowiednik JCM 800 Marshalla i coś na kształt czystego kanału Fendera), 4 symulacje kolumny, raptem 9 kostek typu stompbox i dwa efekty do racka. (Pełna lista sprzętu w wersji FREE Amplitube 3) Jak na współczesne standardy softu do symulacji gitarowych wynalazków – bieda. Ale, pomijając fakt, że to co dostajemy świetnie nadaje się do domowego ćwiczenia i grania, w prawym górnym rogu aplikacji pojawił się przycisk: Custom Shop. Jak to działa?
Umówmy się, że zdecydowana większość gitarzystów i tak uruchomi najpierw symulację JCM 800 – w myśl zasady kup osiemsetę i dopal TSem. Tu pojawia się problem – wersja FREE Amplitube 3 nie oferuje odpowiednika zielonego TubeScreamera, jest jego namiastka w postaci lekkiego Diode Overdrive. Ten DO zły nie jest, ale gdzie: i dopal TSem? Ano właśnie – potrzebujesz jakiegoś konkretnego elementu swojego zestawu? Zapraszamy do Custom Shopu, gdzie w prosty sposób uzupełnisz zestaw o te elementy których właśnie potrzebujesz; Zamiast płacić za wszytko i korzystać z 10% możesz sobie wybrać dokładnie to, czego potrzebujesz. Świetne! Klasycznie, druga część wiadomości jest mniej przyjemna – za wszystko trzeba zapłacić: 5, 10, 15, 20 kredytów. A kredyty kupujemy, płacąc np.: przez Paypal prawdziwymi pieniędzmi.
Tube Screamer który w Amplitube nazywa się OverScream (Based on Ibanez® Tube Screamer) kosztuje 10 kredytów. Licząc kredyt po 0.75 Euro wychodzi ok. 30 zł. Spoko, pomyślałem i postanowiłem zamówić.
Najpierw okazało się, że minimalna kwota w zamówieniu to 20 kredytów. Potem okazało się, że 20 kredytów nie kosztuje 14.99 Euro, tylko 14.99 Euro NETTO, czyli plus 20% na Italiański VAT i mamy 20 kredytów za 17.99 Euro.
I tak, moje zakupy 20 kredytów na dzisiaj dzień podsumowałem kwotą 72.69 PLN ściągniętą z mojego PayPala. Trzeba jednak przyznać, że wszystko zadziałało tak jak powinno: szybko i sprawnie. Klik, klik, login, klik, klik i jeszcze raz klik i już mogę nadepnąć OverScream w moim zestawie Amplitube3. Za pozostałe 10 kredytów jakie mi pozostały na koncie mogę sobie kupić np.: kosztującą 5 kredytów paczkę PPC 212 czyli Officially Certified Orange® PPC 212 2×12 czy wybierać z ponad 50 (naliczyłem dokładnie 54) gitarowych kolumn.
Na koniec wspomnieć należy o możliwości testowania każdego z elementów rigu z CustomShopu przez dwa dni – gdy ten dwu dniowy Trial się skończy, trzeba odczekać dwa miesiące, zanim pozwolą nam znowu popróbować. To akurat mało przeszkadza, ale dodatkowe zabezpieczenie (byś przypadkiem sobie czegoś nie nagrał przez te dwa dni i nie zarobił górki złota!) w postaci białego szumu, bardzo głośnego i bardzo częstego, jest wyjątkowo irytujące. Biały szum w aplikacji Revalver Peaveya przeszkadza zdecydowanie mniej i faktycznie można mówić o normalnych warunkach testowych.
- Małe UpDate: by uniknąć tego diabelskiego dźwięku, gdy uruchamiamy demo jakiegoś sprzętu należy także uruchomić okno Custom Shop, zalogować się w nim i można je zminimalizować – ale musi pozostać aktywne. Możemy swobodnie dysponować wtedy pobranym „sprzętem” bez jakichkolwiek efektów ubocznych.
Bardzo fajnie o Custom Shopie i Amplitube 3 opowiada David Wallman. Dla tych, co nie znają: Wallman mówi troszkę ciotowato, ale należy mu to wybaczyć z dwóch powodów: raz, jest z francuskojęzycznej części Kanady, i dwa: opowiada i gra naprawdę ciekawe rzeczy. Kompletnie inaczej niż Dave Weiner, ale też ciekawie.
* GAS – Guitar Acquisition Syndrome: czyli popularne: Muszę to, kuźwa, mieć bo nie zasnę!


Jest jeden komentarz do “Amplitube 3 i ich Custom Shop”